Przekonałem się o tym końcem maja, kiedy wyjechałem do Parlamentu Europejskiego. Ta wycieczka była dla mnie nagrodą za zdobycie III miejsca w Ogólnopolskim Konkursie Krasomówczym im. Wojciecha Korfantego.
Moja podróż rozpoczęła się o godzinie 21.00 w Mikołowie. Stąd ruszał autokar i tu poznałem pozostałych laureatów konkursu, a także polskich europarlamentarzystów. Do Brukseli dojechaliśmy zgodnie z planem - około godziny 11-12 - i od razu zwiedzaliśmy miasto. Rozpoczęliśmy od podziwiania gotyckiej katedry Świętego Michała i Świętej Guduli, a następnie przeszliśmy na La Grand Place, czyli jeden z najpiękniejszych rynków w stolicy Belgii. Naszą przewodniczką była bardzo sympatyczna pani, która wyjechała do Brukseli jeszcze w czasach PRL-u i tam założyła rodzinę. Opowiadała o zwyczajach, jakie panują w Belgii i o tym, co przykuło uwagę prawie wszystkich osób w naszej grupie. Dowiedzieliśmy się, że większość Belgów w wieku około 28-35 lat posiada po kilka mieszkań/domów rozsianych po całym kraju. Pani przewodnik opowiadała również o historii i współczesności tego państwa, a także o związkach pomiędzy Polską a Belgią.
Następnie udaliśmy się na degustację długo wyczekiwanych frytek belgijskich. Tak, były pyszne! Później pojechaliśmy do hotelu i przygotowywaliśmy się do spotkania z panią europoseł Izabelą Kloc. Mieliśmy zaplanowaną kolację na godzinę 19.00. Wszystko było przepyszne i wykwintnie podane. Pani europoseł dosiadała się do każdego stolika, aby zamienić parę słów ze wszystkimi. Mieliśmy okazję, aby zapytać, jak wygląda praca w Parlamencie Europejskim. Kolejnego dnia zwiedzaliśmy Europarlament. Dowiedzieliśmy się, jak działa to miejsce, w jakich warunkach pracują europosłowie. Zobaczyliśmy także salę obrad plenarnych. Następnie udaliśmy się na spacer po całym budynku. Tam, w formie lekcji muzealnej, została nam przedstawiona historia gospodarczo-polityczna Europy Zachodniej i Środkowej. Następnie udaliśmy się do Muzeum Bitwy pod Waterloo. Obejrzeliśmy przepiękną panoramę Brukseli. Po kolacji organizatorzy postanowili zabrać nas na nocne zwiedzanie stolicy Belgii. Wtedy przekonałem się, jak piękne jest to miasto - także po zmroku. Po długim spacerze i zakupie pamiątek udaliśmy się do hotelu, gdzie musieliśmy się spakować i przede wszystkim wyspać przed podróżą powrotną.
Muszę przyznać, że były to niezwykłe i niepowtarzalne dni - pełne emocji, zachwytów, ale także sporej dawki wiedzy. Zajęcie zaszczytnego III miejsca w Ogólnopolskim Konkursie Krasomówczym im. Wojciecha Korfantego dało mi możliwość sprawdzenia swoich umiejętności oratorskich, ale również odwiedzenia miejsc, które z całą pewnością nie są ogólnodostępne. Zapamiętam to wydarzenie na zawsze.
Autor: Karol Sałata klasa 8c

Stefan oficjalnie został patronem naszego kina świetlicowego, które dzięki pomysłowości dzieci zyskało nazwę „Konieczne kino Stefana” i jest jedynym takim kinem po tej stronie Czechowic 
A z kim przyjechał jednorożec ? To na pewno wiedzieliście od początku :)
)
) i rozdzieliliśmy role- robot i konstruktor, ale jak zmusić robota by wykonał polecenie, którego nie można powiedzieć wprost ???